Sześć lat temu byli w niebie


2017-05-19, 22:01  |  komentarzy (49)

- Nie zapomnę do końca życia radości trenera Kasperczyka. Kibice wychodząc ze stadionu krzyczeli, machali szalikami, całe miasto trąbiło - mówi Janusz Okrzesik, b. prezes TSP.

25 maja 2011 roku Podbeskidzie pokonując na własnym stadionie Sandecje Nowy Sącz (2:0) zapewniło sobie awans do ekstraklasy. Jutro po niemal sześciu latach od tamtego historycznego wydarzenia do Bielska-Białej przyjeżdża pewny awansu lider I ligi... z Nowego Sącza. - Nie zapomnę do końca życia tej radości trenera Kasperczyka. Kibice wychodząc ze stadionu krzyczeli, powiewali szalikami, całe miasto trąbiło. To był moment pięknej, spontanicznej radości. Późniejsza feta na placu Ratuszowym i mecz z Górnikiem Zabrze, to była już zaplanowana impreza - wspomina historyczne chwile Janusz Okrzesik.

Ale tamto zwycięstwo wcale nie musiało dać "Góralom" awansu. - Potrzebowaliśmy do tego dobrego wyniku w Świnoujściu [Flota nie mogła wygrać - przyp. red.]. Do 89. minuty przegrywała 0:1, ale wtedy doprowadziła do remisu. Kilkanaście sekund później strzeliła na 2:1 i mieliśmy huśtawkę nastrojów. Ostatecznie Termalika doprowadziła do remisu, a praktycznie w tym samym czasie przy Rychlińskiego rzut karny gości obronił Richard Zajac [po faulu Marka Sokołowskiego w 3. minucie strzelał Marcin Chmiest - red.]. Od tego momentu wiedzieliśmy, że gramy o awans. Byliśmy na to gotowi. Mieliśmy przygotowane szampany, sztuczne ognie. Zadbał o to ówczesny szef marketingu, czyli Tomek Mikołajko - wspomina b. prezes Podbeskidzia.

Wielki sukces, jakim był awans do ekstraklasy był prawdziwą próbą charakteru dla ówczesnego zarządu klubu. - Piłkarze rozjechali się na zasłużone wczasy, ale my dopiero rozpoczęliśmy walkę o awans do ekstraklasy. Sportowo stał się faktem, ale organizacyjnie, pod względem bazy i stadionu, kompletnie nie spełnialiśmy kryteriów. Nie stworzyliśmy wcześniej spółki akcyjnej, bo mieliśmy opór ze strony niektórych sponsorów, głównie spółek miejskich, ale udało się wszystko zarejestrować po awansie. W tym miejscu muszę oddać miastu i prezydentowi Krywultowi to, co należne. Bez jego zaangażowania i osobistego wsparcia stadion nie byłby gotowy na ekstraklasę. Mieliśmy zgłoszony rezerwowy stadion w Wodzisławiu Śląskim, ale tej opcji nikt poważnie nie brał pod uwagę. Debiut w ekstraklasie musiał mieć miejsce przy Rychlińskiego.

Janusz Okrzesik w trakcie naszej rozmowy przypomina sobie jedną zabawną sytuację, gdy klub odwiedziła ekipa telewizyjna Canal Plus. - Przyjechali zrealizować materiał o beniaminku. Gdy zobaczyli, że w administracji klubu pracuje dziesięć osób na krzyż, jak zobaczyli, a raczej nie zobaczyli, naszej bazy treningowej, gabinety, to... nie mogli uwierzyć  w nasz awans.

B. prezes Podbeskidzia bardzo ciepło wspomina trenera Roberta Kasperczyka, ale przyznaje, że dziś łączy go z nim jedynie "sporadyczny, grzecznościowy kontakt". - Wspominam go bardzo dobrze zarówno jako trenera, jak i człowieka. Dziwię się, że nie odnalazł się gdzieś indziej, ale czasem jest tak, że trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie, by odnieść sukces. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dostanie szansę w klubie, który będzie na podobnym poziomie jak wtedy Podbeskidzie.

Paradoksalnie awans do ekstraklasy był początkiem końca Okrzesika jako prezesa klubu. - To początek moich kłopotów w relacjach z miastem. Awans świętowaliśmy na murawie, a Pan Prezydent nie został tam zaproszony i miał o to pretensję. Kilkanaście tygodni później Okrzesik złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska szefa spółki akcyjnej TS Podbeskidzie, w której gmina miała 1 proc. akcji. - Decyzję podjąłem sam, ale w takich warunkach, jakie wtedy się wytworzyły, myślę, że był to słuszny wybór. Nie raz, nie dwa żałowałem, że nie ma mnie już w klubie. Ale swojej decyzji bym nie zmienił.

- Tworząc spółkę chciałem, by gmina miała w nią wgląd. Powinna mieć możliwość kontroli jej finansów, bo znajdowały się tam środki publiczne. Ale nie wyobrażałem sobie sytuacji, że urzędnicy będą klubem zarządzać. Spółka miała być kontrolowana, ale działać jak podmiot prywatny, a nie miejski. Nie nadaję się do wykonywania poleceń wydawanych przez kogoś przez telefon - opisuje okoliczności swojej rezygnacji były bielski radny i rywal Jacka Krywulta w wyborach prezydenckich w 2014 roku.

Fotogalerię z fety zorganizowanej z okazji awansu na placu Ratuszowym można zobaczyć tutaj.

Wysłuchał: Bartłomiej Kawalec

Artykuł wyświetlono 10148 razy
Kategoria: Piłka nożna - I liga


Polecamy także:
2017-06-27
Fabisiak nowym bramkarzem
Wojciech Fabisiak dołączył do Podbeskidzia. 22-letni bramkarz podpisał z bielskim klubem dwuletnią umowę. W minionym sezonie reprezentował barwy Zagłębia Sosnowiec.
więcej
2017-06-27
Pierwsze wzmocnienie
Dimitar Iliev podpisał kontrakt z Podbeskidziem. 29-letni Bułgar z klubem związał się rocznym kontraktem zawierającym możliwość przedłużenia o kolejny rok.
więcej
2017-06-27
Nocoń w BKS Stal
Nowym trenerem bialskiej Stali został Adam Nocoń. W minionym sezonie szkoleniowiec prowadził Ruch Zdzieszowice z którym do końca walczył o awans do drugiej ligi.
więcej
Komentarze:


  

niezarejestrowany - @@@ 2017-05-22 21:22
obserwator @jak Ronaldo
bo jego zadanie to spacer ,trenował to cały tydzień ,nawet zostawał po trenigu indywidualnie jak Ronaldo aby to do perfekcji doprowadzić ...
niezarejestrowany - 100%BB 2017-05-20 22:02
Przykre, klub do dzisiaj płaci cenę, za konflikt na linii Prezydent miasta a były prezes TSP i radny RM. Szkoda, to pokazuje, że w Polsce trudno się buduje, ale burzenie, kłotnie i podziały przychodzą z nadzwyczajną łatwością!
Myślę, że gdyby Pan Okrzesik, byłby w TSP, a należało mu się sprawiedliwie, to Podbeskidzie, biliby się dzisiaj o mistrza Polski, a nie o to aby może za rok powrócić do ekstraklasy.
W sumie to można było rozwiązać z łatwością, ale Prezydent powinien być przygotowany na awans wtedy i powinien mieć ze sobą pamiątkowy puchar od miasta dla klubu, za wywalczenie awansu i wtedy mógłby celebrować z piłkarzami awans na boisku. A tak.... całą historię dalej już znamy echhhh
niezarejestrowany - Obserwator 2017-05-20 16:39
Sierpina walczy o piłkę w obronie, a Deja spaceruje przed polem karnym i nawet nie patrzy w tamtą stronę. Czy z nim wszystko o.k.? Może mu coś dolega?
niezarejestrowany - Lipnik fan 2017-05-20 16:35
Odnoszę wrażenie, że Deja jest na boisku za karę. Przynajmniej tak się zachowuje. Zaraz przypomina mi się ubiegłoroczna końcówka sezonu w ekstraklasie, wtedy wszyscy nasi kopacze mieli taką postawę. Trzeba było pozbyć się wszystkich spadkowiczów, bo ciągną drużynę mentalnie w dół.
niezarejestrowany - Spider 2017-05-20 16:13
Dlaczego nie gra Szymański ani Sladek, a słabiuteńki Deja, który psuje prawie każdą piłkę i raz po raz stwarza niebezpieczne sytuacje dla naszego zespołu występuje w każdym meczu? Czy to prawda, że ma jakiegoś haka na klub? Przecież on nawet 1 dobrej piłki jeszcze nie zagrał!
niezarejestrowany - kasjer 2017-05-20 16:05
Słyszałem dyplomatyczną wypowiedź trenera gości, że dzisiaj nie grają rezerwy.
Nasza obrona ? Ser szwajcarski się wstydzi, że jest tak mało dziurawy :)

@Odra, i u nas może tak się to skończyć. Co najmniej rok będzie takie dziadostwo, dopóki nie pożegnamy Krywulta i nie wyślemy go na zasłużoną emeryturę! Ci ludzie nie potrafią zrozumieć podstawowej prawdy, że klub musi być zarządzany przez fachowców ponieważ dysponuje znacznym majątkiem. Przecież można podejrzeć jak robią to inne kluby. Dobrze zarządzane kluby, mające odpowiednią politykę kadrową ( gdzie są nasi wychowankowie i talenty z okolicy ?!) musi odnieść sukces.

Zobaczcie na Termalikę z Niecieczy, mała wioska, jeden właściciel, który raczej na pewno nie wyrzuca kasy w błoto i co ? Grają w EX, są w grupie "mistrzowskiej.
niezarejestrowany - Renata 2017-05-20 15:59
To ja już wolę tego Janotę niż unikającego gry, wystraszonego, nieporadnego Deję. A najlepiej żadnego z nich.
niezarejestrowany - ??? 2017-05-20 15:50
Niestety, pierwszy gol to zasługa Deji. Sandecja nie gra rezerwami.
niezarejestrowany - Andy 2017-05-20 15:43
Tylko Sierpina i Dolny chcą wygrać ten mecz. Reszta to jakieś nieporozumienie! O Deji to nawet pisać mi się nie chce! On boi się nawet swojego cienia!
niezarejestrowany - Lider 2017-05-20 15:40
Widać, że starają się nie podawać do Deji, bo wszystko odgrywa w tył lub do najbliższego zawodnika. Bez piłki chodzi jak smród po gaciach. Żadnego pożytku w obronie ani w ataku, masakra jakaś.
niezarejestrowany - Obserwator 2017-05-20 15:31
Przegrywamy z rezerwami Sandecji 0-1, a ja przyglądam się na boisku Deji i to co on wyprawia tojest jakiś kabaret! Znowu gramy w 10 na 12 przeciwników. Jeśli Deja zostanie po ssezonie w TSP to uwierzę w to, że ma jakiegoś haka na klub lub prezesa!
niezarejestrowany - Odra 2017-05-20 15:27
@kasjer,święta prawda,takiego sponsora się nie znajdzie. To wszystko przypomina mi moją Odrę Wodzisław,dokładnie tak samo było. Dzisiaj gramy w lidze wojewódzkiej. Nie ma sponsora,nie ma grania na wysokim poziomie.
niezarejestrowany - hahah 2017-05-20 15:26
8000? a zobacz ile dzis tam jest...
niezarejestrowany - piłkarz 2017-05-20 14:20
arturek@
ależ dlaczego tak nerwowo reagujesz ? piecze to 8000 przy transmisji w TV w klubie podobno bez kobiców ,a to 50 klubu z wielkimi "kibicami" ? cóż ,życie prawda zawsze boli. Smialiście sie i pukaliście w głowy razm z Waszym Szanownym zarządem kiedy łaczono BBTS z DKSem ... a potem to już było tylko ujadnie i skomlenie ...
niezarejestrowany - gość 2017-05-20 14:09
@Piterek, a kto będzie nas słuchał ? Z sezonu na sezon powtarza się ta sama płyta.
niezarejestrowany - Piterek 2017-05-20 13:48
@gość Dzisiaj to już mogą dostać baty. Utrzymanie jest, awansu nie ma. Powinien nastąpić przegląd kadr czyli obowiązkowo Busatto do bramki i kilku rezerwowych z pola w pierwszym składzie.
niezarejestrowany - gość 2017-05-20 13:30
Dzisiaj dostaną baty od rozpędzonego i już ekstraklasowego zespołu. Dwa razy mniejsze miasto potrafiło zbudować zespół a Bielsko ? Wstyd!
To tylko i wyłącznie wina niekompetentnych ludzi mających wpływ na działalność klubu! Nie opowiadajcie bajek o zasługach prezydenta. Gdyby nie był zadufany w sobie, nieomylny to już dawno TSP byłby mądrze zarządzany, znalazłby się sponsor i przy takim układzie drużyn jak w chwili obecnej awans powinien być ich obowiązkiem!
niezarejestrowany - kasjer 2017-05-20 13:23
@Bialanin, poszukiwanie sponsora trwa lata i ... nic. Przykład z Murapolem jak to wygląda w realu. Przecież nikt normalny nie wyrzuci kasy w błoto czyli kupi/zainwestuje w klub a i tak będzie musiał słuchać Krywulta ? Pokaż mi takiego ?
niezarejestrowany - gość 2017-05-20 13:21
@widz, pewnie a jak ! Sypał naszą , miejską kasą na stadion, dofinansowywał klub, wybierał prezesów, trenerów, miał decydujący głos (jednoosobowo) w końcu pokazał jak rządzić klubem nie wolno! Efekty są widoczne gołym okiem. To tak przy okazji dla "obozu rządzącego" miastem, jego arogancji, braku wiedzy w temacie.
niezarejestrowany - Kkk 2017-05-20 12:30
@kibic te mecze sprzed lat, np że Szczkowianka ( kto to jeszcze pamięta?) na starym stadionie, ta atmosfera... Wspomnienia :)
niezarejestrowany - BB fan 2017-05-20 12:24
@artur, wiesz doskonale, że BKSem interesuje się garstka osób, a jeszcze mniej przychodzi na mecze z powodu zdominowania trybun przez wulgarnych chuliganów stwarzających atmosferę rodem z boisk dawnych LZS-ów. Gdyby władze klubu odpowiednio wcześnie zareagowały i pozbyły się z trybun zagrożenia dla normalnych kibiców, dziś nie borykalyby się z frekwencja 50-100 osób na mecz.
niezarejestrowany - Bialanin 2017-05-20 12:15
Zrzucenie winy na miasto i prezydenta Krywulta nie jest fair. Co by nie mówić to jednak właśnie dzięki nim ten klub jeszcze istnieje. Oczywiście chciałbym jak wszyscy aby TSP grało w ekstraklasie i co roku walczyło o inne cele niż utrzymanie się. Zobaczymy po wyborach czy nowy prezydent i zarząd miasta będzie równie chętnie przeznaczal miliony złotych na sport wyczynowy? Doceniajmy to co mamy i szukajmy sponsora strategicznego, który zechce kupić klub i zainwestować w niego duże pieniądze, bo tylko to może dać szansę na spełnienie oczekiwań kibiców, a nie coraz większe dotacje publicznych pieniędzy, bo do czego prowadzi obsadzanie miejskimi urzędnikami i znajomymi po linii partyjnej klubu widzimy w Chorzowie.
niezarejestrowany - obiektyw 2017-05-20 11:06
kibic @
to może twórz atmosfere ,kto to ma robić ochrona czy pani sprzedjąca kiełbasy ... ???????
osobiście uważem ,że stan klubu nie jest taki tragiczny ,a dwa miliony rocznie to żadne obciązenia dla takiego miasta ,gdize na Ruch Chorzów przeznacza 20 mln. i tak nic z tego nie wychodzi !!! fakt faktem ,że trzeba menagera kumatego ,a nie improwizatorów ,bo to sie kończy tak jak za miedzą 30 lat biegania po łąkach ,a na meczu w mieście 180 tys mieszkańców 100 osób razem z rodzinami piłkarzy ... na meczu 15 kwietnia z Turzą 50 osób !!!! w przypadku Podbeskidzia jest jeszcze czas aby działać in +
niezarejestrowany - widz 2017-05-20 10:54
nie chce bawić sie w politykę...ale dla kilku krytykantów chcę przypomnieć, że wszystkie awanse Podbeskidzia, gra w ekstraklasie, sukcesy i całe funkcjonowanie klubu to za czasów prezydenta Krywulta.......
niezarejestrowany - kibic 2017-05-20 10:46
Pamiętam to jak dziś. Byłem na tym meczu. Stary stadion, inni ludzie, drugi raz się to już nie powtórzy. Teraz już nie ma takiej atmosfery jak kiedyś.
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic